EN: Teaching Tymek – My First Piano Student/PL: Tymek – mój pierwszy uczeń gry na fortepianie

GB First Lessons with Tymek

Sometimes in life, there are encounters that stay with us for a long time. For me, one of those was the beginning of my work with Tymek — a five-year-old boy on the autism spectrum who, from the very first moments, turned out to be remarkably musical, cheerful, and curious about the world.

Tymek came to me partly by coincidence and partly because no one else wanted to take on the challenge of individual piano lessons for a child with autism. His mother was looking for someone who would simply try — and I thought that I could, even if it would be something completely new for me. At first, it was meant to be a form of volunteering, but it quickly became something much more.

The first meeting

Our first lesson took place at the beginning of October. It was an introductory class — full of curiosity on both sides. Tymek immediately won my sympathy: smiling, full of energy, and at the same time deeply focused on the piano. After just a few minutes, I noticed that he had an excellent sense of rhythm — even when he “improvised,” he struck the keys at perfectly even intervals. That’s a quality you rarely see even in older students.

To my surprise, Tymek was able to recognize notes and name them. It was clear that music was something natural to him — something he intuitively understood. After the lesson, I spoke with his mother to check how he felt, and she told me he was thrilled. That same evening, he wanted to keep learning the names of notes and couldn’t wait for the next meeting.

The second lesson – first sounds

During the second lesson, we decided to try something more specific. I chose a simple piece for preschool-age children, and we began to go through it together. Tymek repeated the notes after me with great concentration, trying to play them on his own. I could see how much he wanted each note to sound right.

After that, we moved on to drawing the treble clef. I had prepared a large staff sheet, and Tymek was delighted with the task — he eagerly followed every curve of the clef. He even got a little “homework”: to draw it by himself later.

What touched me the most was his fascination with the pause. The moment he saw it, he started asking about it. He stopped, stared at it, and wanted to fully understand what this “silence in music” meant. For me, it was an extraordinary moment — to see a child discovering the meaning of the pause, the moment of stillness that is so important both in music and in life.

A shared language

Tymek also speaks English, which makes our communication much easier. For me, English is a natural language for learning and working, so we quickly found a common ground — literally and figuratively.

With each lesson, I feel that we understand each other more and more. I teach Tymek how to position his hand comfortably on the keyboard, how to make the sound flow lightly, and how to listen to the silence between notes. He teaches me something much harder — patience, empathy, and true focus.

Why this matters

Tymek is my first student. Thanks to him, I am learning how much can be communicated through music — not only through sound, but also through presence and attention. I can see how playing the piano calms him, helps him focus, and brings him joy with every sound.
Music has power – it opens, connects, and brings joy.

PL Pierwsze lekcje z Tymkiem

Czasami w życiu zdarzają się spotkania, które zostają z nami na długo. Dla mnie jednym z takich spotkań był początek współpracy z Tymkiem — pięcioletnim chłopcem ze spektrum autyzmu, który od pierwszych chwil okazał się niezwykle muzykalny, pogodny i ciekawy świata.

Tymek trafił do mnie trochę przypadkiem, a trochę dlatego, że nikt inny nie chciał się podjąć indywidualnej nauki gry na fortepianie dziecka z autyzmem. Jego mama szukała kogoś, kto spróbuje – a ja pomyślałam, że mogę spróbować, nawet jeśli będzie to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie. Na początku miała to być forma wolontariatu, ale bardzo szybko stała się czymś znacznie więcej.

Pierwsze spotkanie

Nasza pierwsza lekcja odbyła się na początku października. Była to lekcja zapoznawcza – pełna ciekawości z obu stron. Tymek od razu zyskał moją sympatię: uśmiechnięty, pełen energii, a jednocześnie bardzo skoncentrowany na fortepianie. Już po kilku minutach zauważyłam, że ma doskonałe wyczucie rytmu – nawet gdy „improwizował”, uderzał w klawisze w równych odstępach. To cecha, którą trudno spotkać nawet u starszych uczniów.

Ku mojemu zaskoczeniu Tymek potrafił rozpoznawać nuty i ich nazwy. Widać było, że muzyka jest dla niego czymś naturalnym, że rozumie ją intuicyjnie. Po lekcji porozmawiałam z jego mamą, by upewnić się, jak Tymek się czuł – okazało się, że był zachwycony. Jeszcze tego samego wieczoru chciał uczyć się nazw nut i nie mógł się doczekać następnego spotkania.

Druga lekcja – pierwsze dźwięki

Podczas drugiej lekcji postanowiliśmy spróbować czegoś bardziej konkretnego. Wybrałam prosty utwór dla dzieci w wieku przedszkolnym i zaczęliśmy go razem analizować. Tymek z ogromną koncentracją powtarzał po mnie dźwięki, próbując zagrać samodzielnie. Widziałam, jak bardzo się stara, jak chce, żeby każda nuta zabrzmiała dobrze.

Potem przeszliśmy do rysowania klucza wiolinowego. Miałam przygotowaną dużą pięciolinię – Tymek bardzo ucieszył się z tego zadania i z entuzjazmem próbował odtworzyć każdy zakręt klucza. Dostał też małą pracę domową – narysować klucz samodzielnie.

Najbardziej ujęła mnie jednak jego fascynacja pauzą. Gdy tylko ją zobaczył, zaczął o nią dopytywać. Zatrzymał się, wpatrywał i chciał dokładnie zrozumieć, czym jest ta „cisza w muzyce”. Dla mnie to była niezwykła chwila – zobaczyć, jak dziecko odkrywa sens pauzy, momentu zatrzymania, tak potrzebnego w muzyce i w życiu.

Wspólny język

Tymek mówi również po angielsku, co bardzo ułatwia naszą komunikację. Dla mnie angielski to naturalny język pracy i nauki, więc znaleźliśmy wspólny język dosłownie i w przenośni.

Z lekcji na lekcję czuję, że coraz bardziej się rozumiemy. Uczę Tymka, jak wygodnie ułożyć rękę na klawiaturze, jak wydobywać dźwięk z lekkością, ale też jak słuchać ciszy między nutami. On uczy mnie czegoś znacznie trudniejszego – cierpliwości, empatii i prawdziwego skupienia.

Dlaczego to takie ważne

Tymek to mój pierwszy uczeń. Widzę, że gra na fortepianie go uspokaja, pozwala mu się skupić i cieszyć z każdego dźwięku.
Muzyka ma moc – potrafi otwierać, łączyć i dawać radość.

Leave a comment