November 28 – The Day Polish Women Voted for the First Time/28 listopada – dzień, w którym Polki po raz pierwszy mogły głosować

November 28 is one of the most important dates in the history of Polish civil rights. On this day in 1918, women in Poland were granted full voting rights — both active and passive. This meant they could not only cast a ballot, but also run for public office.

Today, more than a hundred years later, it is easy to forget just how transformative this achievement was. Poland had only just regained independence, the political situation was unstable, and yet Józef Piłsudski signed a decree that granted women equal citizenship. It is worth noting that Poland was among the first European countries to introduce full suffrage for women — preceded only by Finland, Norway, Denmark, and Iceland.

Voting rights are not merely a technical privilege. They are a symbol of agency.
For the first time, women could step out of the role of passive observers and become co-creators of the state. It was a milestone in the fight for dignity, education, economic independence, and access to public life.

This moment was also the result of decades of activism by women such as Paulina Kuczalska-Reinschmit, Narcyza Żmichowska, and Aleksandra Piłsudska, who organized demonstrations, wrote petitions, and built women’s movements demanding recognition of their voice.

In January 1919, elections to the Legislative Sejm took place. It was in these elections that Polish women voted for the very first time — standing in long queues, often with children in their arms, treating the occasion as a celebration.

Eight women were elected to parliament, later known as the “February Deputies.” One of them, Zofia Moraczewska, famously said:

“The vote I cast in 1919 was not only my right — it was a symbol of the victory of all the women who came before me.”

History teaches us one thing clearly: no freedom is ever given automatically. Every right was won through courage, determination, and the solidarity of women.

November 28 reminds us that voting is not an obligation but a privilege — one that was once only a distant dream. It’s a message worth remembering, especially today, as women’s rights continue to be debated and challenged.

As a young woman in the 21st century, I have the privilege of using my voice in many spaces: in education, in music, in science, and in public life. But I know that none of this would be possible if, more than a century ago, someone hadn’t dared to fight for the right to choose — both literally and symbolically.

For me, November 28 is a day of gratitude.

28 listopada – dzień, w którym Polki po raz pierwszy mogły głosować

28 listopada to jedna z najważniejszych dat w historii polskich praw obywatelskich. Tego dnia, w 1918 roku, kobiety w Polsce otrzymały pełne prawa wyborcze — zarówno czynne, jak i bierne. Oznacza to, że mogły nie tylko oddać głos, ale także kandydować do parlamentu.

Dziś, ponad sto lat później, łatwo zapomnieć, jak ogromnym przełomem było to osiągnięcie. Polska dopiero odzyskała niepodległość, a mimo licznych politycznych napięć i trudności Józef Piłsudski podpisał dekret, który zrównał kobiety i mężczyzn w prawach obywatelskich. Warto dodać, że Polska była jednym z pierwszych krajów Europy, które wprowadziły pełne prawa wyborcze kobiet — wcześniej dokonały tego jedynie Finlandia, Norwegia, Dania i Islandia.

Prawa wyborcze nie są tylko technicznym przywilejem. Są symbolem podmiotowości. Moment, w którym kobiety mogły wreszcie wyjść z roli biernych obserwatorek i stać się współtwórczyniami państwa, był milowym krokiem w walce o ich godność, edukację, niezależność ekonomiczną i dostęp do życia publicznego.

To również efekt wieloletniej pracy działaczek — takich jak Paulina Kuczalska-Reinschmit, Narcyza Żmichowska czy Aleksandra Piłsudska — które organizowały manifestacje, pisały petycje i tworzyły środowiska kobiece walczące o uznanie ich głosu.

W styczniu 1919 roku odbyły się wybory do Sejmu Ustawodawczego. To w nich Polki po raz pierwszy stanęły przed urnami — w długich kolejkach, często z dziećmi na rękach, traktując to wydarzenie jak święto.

Do parlamentu weszło osiem kobiet, tzw. “posłanek lutowych”. Jedna z nich, Zofia Moraczewska, powiedziała później:

„Głos, który oddałam w 1919 roku, był nie tylko moim prawem — był symbolem zwycięstwa wszystkich kobiet przede mną.”

Patrząc na historię, widzimy jedno: żadna zdobyta wolność nie jest oczywista. Każda wymagała odwagi, determinacji i ogromnej solidarności kobiet.

28 listopada przypomina nam, że głosowanie to nie obowiązek, ale przywilej, który był kiedyś marzeniem. Warto o tym pamiętać — zwłaszcza dziś, kiedy prawa kobiet są ponownie tematem debat społecznych i politycznych.

Jako młoda kobieta żyjąca w XXI wieku mam przywilej używać swojego głosu w wielu przestrzeniach: w edukacji, muzyce, nauce i życiu publicznym. Ale wiem, że nie byłoby to możliwe, gdyby ponad sto lat temu ktoś nie zdecydował się zawalczyć o możliwość wyboru — dosłownie i symbolicznie.

28 listopada to więc dla mnie dzień wdzięczności.

Leave a comment